Święta to czas niespodzianek
Nie zdążę. nie zdążę... nie zdążę ......
Okien nie umyłam,
Zakupów nie zrobiłam (w tym prezentów)
samochód nie posprzątany
Choinki nie ma :(
Kurier z paczką się spóźnia
a opony kurza się w wulkanizacji
Jednym słowem mówiąc jak Grinch Świąt NIE będzie!
A czy Ja muszę zdążyć to wszytko zrobić?! I można tak się biczować bez końca. Pewnie jakaś Matka Polka to ogarnia na 200% ale czy to się tak najbardziej liczy?
Nie zdążyłaś to nie zdążałaś odpuść sobie .
Nic to nie zmieni ze będziesz się zamartwiać.
Widząc ten owczy pęd w centrum handlowym doprowadza mnie o zawroty głowy, jakie buciki kupić jakie smakołyki dla dzieci, lampeczki, bombeczki, książeczki itp.
Mi osobiście wystarcz mały skromny prezent, jeszcze jeżeli jest samodzielnie wykonany tak od serca, to chyba najlepsze co mogę dostać.
Do wilgli zostały mi 3 dni. Wiem już ze wszystkiego nie zrobię, ale nikt mi terminu nie przesunie. Nie na wszystko mam wpływ ale wiem że świętą spędzę z najbliższą rodziną przy pachnącym serniku, lampce grzanego wina oraz jak zawsze po kolacji pograć w planszówkach, Jange i Dabble i w tym czasie to się najbardziej liczy. A nie to że nie umyte okna, kurier gdzieś daleko z paczką czy też prezenty. Przez cały rok pędzimy za czymś a dni uciekają, kiedy siadamy do wspólnej wieczerzy by wspólnie podzieli się opłatkiem przypominamy sobie o tych których już z nami nie ma. Dlatego czas poświęcony Sobie i Bliskim jest najlepszą niespodzianką którą możemy sobie wzajemnie podarować.
A Wy już wszystko zrobiliście?
Czy tak jak ja jesteście w tyle?
Gosia :)
Okien nie umyłam,
Zakupów nie zrobiłam (w tym prezentów)
samochód nie posprzątany
Choinki nie ma :(
Kurier z paczką się spóźnia
a opony kurza się w wulkanizacji
Jednym słowem mówiąc jak Grinch Świąt NIE będzie!
A czy Ja muszę zdążyć to wszytko zrobić?! I można tak się biczować bez końca. Pewnie jakaś Matka Polka to ogarnia na 200% ale czy to się tak najbardziej liczy?
Nie zdążyłaś to nie zdążałaś odpuść sobie .
Nic to nie zmieni ze będziesz się zamartwiać.
Widząc ten owczy pęd w centrum handlowym doprowadza mnie o zawroty głowy, jakie buciki kupić jakie smakołyki dla dzieci, lampeczki, bombeczki, książeczki itp.
Mi osobiście wystarcz mały skromny prezent, jeszcze jeżeli jest samodzielnie wykonany tak od serca, to chyba najlepsze co mogę dostać.
Do wilgli zostały mi 3 dni. Wiem już ze wszystkiego nie zrobię, ale nikt mi terminu nie przesunie. Nie na wszystko mam wpływ ale wiem że świętą spędzę z najbliższą rodziną przy pachnącym serniku, lampce grzanego wina oraz jak zawsze po kolacji pograć w planszówkach, Jange i Dabble i w tym czasie to się najbardziej liczy. A nie to że nie umyte okna, kurier gdzieś daleko z paczką czy też prezenty. Przez cały rok pędzimy za czymś a dni uciekają, kiedy siadamy do wspólnej wieczerzy by wspólnie podzieli się opłatkiem przypominamy sobie o tych których już z nami nie ma. Dlatego czas poświęcony Sobie i Bliskim jest najlepszą niespodzianką którą możemy sobie wzajemnie podarować.
A Wy już wszystko zrobiliście?
Czy tak jak ja jesteście w tyle?
Gosia :)



Komentarze
Prześlij komentarz